nadal się dziwię i zbieram
Projektowe myślenie o sprawach publicznych. Dlaczego projektowe? Bo projekt to konkret. Projekt ma jasny cel, koszt i zysk. Projekt ma czas realizacji, a jego sukces jest mierzalny. Projekty realizują ludzie, a ich realizacja wymaga kompetencji. Projekt opiera się na wzorcach.
Nie obawiamy się trudnych pytań, lecz banalnych odpowiedzi.
Mam swój styl, ale czasem te trendy po prostu siedzą w głowie. Gdy idę do lumpeksu, też wyciągam rzeczy, które gdzieś już widziałam. Czasem mam ochotę nie oglądać żadnych gazet, nie chodzić do sklepów, żeby być nieskażoną, ale przecież tak się nie da. I jeszcze jeden hit sezonu - gladiatorki, czyli rzymianki…

Szafiarki

[Szafiarki też i zbierają]

Imitation is the sincerest of flattery

- W jakim czasie jest możliwe pobicie Internet Explorera, żeby nie posiadał dominującej pozycji na rynku?

- Wydaje mi się, że to jest niemożliwe. To uzależnione jest od sytuacji w platformach. Dopóki Windows ma 95% rynku, to nie ma na to raczej szans. Jest ogromna rzesza użytkowników, którzy używają systemu w takiej formie, w jakiej go dostają. Niczego nie instalują. My jesteśmy fundacją, która ma cel statutowy, którym jest rozwijanie Internetu. Microsoft jest firmą, której celem jest zarabianie pieniędzy.

W Las Vegas moralność nie jest najważniejsza - a to własnie miasto chce przypominać Interia.
Blogi obniżają barierę wejścia dla zdolnych amatorów. Dla jakości publicznej debaty nie mają znaczenia tytuły akademickie, ale idee.
W kategorii “szybkiego internetu”, czyli łączy 2 Mbit/s lub szybszych, również wygrywa Korea Południowa (93%). USA mają 62% a z naszej części Europy w czołówce znajduje się Słowacja z z 81% użytkowników korzystających z szybkiego internetu. Dla porównania, wg innych badań w Polsce z szybkiego internetu korzysta tylko 8,8% - przy czym w tych badaniach szybki internet definiowany był jako 256 kB/s lub więcej. Tragedia - jesteśmy całe lata za taką np. Tunezją, gdzie 82% użytkowników korzysta z łącz 2 Mbit/s lub szybszych.
Kiedy Jobs był jeszcze dwudziestolatkiem, pewnego razu wyłożył mi swoją filozofię dotyczącą istoty projektowania urządzeń, używając do tego celu obiektu, który dał nazwę jego firmie. “Owoc - jabłko,” - powiedział.

MacBook Air nie ma CD, a iPhone nie ma klawiatury… i o to chodzi. Rozumiem jednak, że użytkownicy przyzwyczajeni do starych rozwiązań chcą od razu wszystko w nowej otoczce – często jednak te stare opcje powstawały, aby nadrabiać braki reszty.

No ale wiem, że to podejście jest irracjonalne w oczach większości. Mam to szczęście, że podoba mi się bardziej Highrise z 37signals niż wielki, pełny opcji i przełączników CRM od Microsoftu. Albo Twitter, mimo że jego strona www to minimum ficzerów. Jeśli to podejście jest szalone, to nazywaj mnie szalonym, nie dbam o to. :D

Less is more.